Mykonos: Wyjątkowa Villa MyAktis

Updated 23 stycznia, 2024

Moja pierwsza podróż do Grecji daleko odbiegała od wizji wymarzonych, greckich wakacji o których marzyłam jako nastolatka z mocno ograniczonym budżetem. Był środek lata, wybraliśmy się do Kavos, stolicy wiecznego melanżu, zapachu wódki, papierosów, seksu i wymiocin. Tysiące nastolatków, temperatura sięgająca 40 stopni a w tym ja i mój młodszy brat – zniesmaczeni tak bardzo, że już pierwszego dnia (kiedy okazało się że hotel który zarezerwowaliśmy z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem nie miał dla nas miejsc) byłam bliska zakupu biletów powrotnych. Powstrzymał mnie zdrowy rozsądek i plany, które pod wpływem wydarzeń zmieniliśmy z ”relaksujących wakacji na rajskiej plaży” na ”wycieczki po pobliskich wyspach, z dala od Kavos” – dziś oczywiście śmiejemy się z bratem wspominając ten wyjazd, ale teraz już wiem, że porządny research przed wyborem destynacji pozwoliłby na uniknięcie takiej sytuacji.

Tamten wyjazd natomiast ani trochę nie zniechęcił mnie do kolejnej, teraz już typowo greckiej wyprawy, stąd pomysł na Mykonos, miejsce uważane za jedną z najpiękniejszych, greckich wysp (zaraz po Santorini) i kompletne przeciwieństwo okrutnego Kavos. 

Mówi się, że Mykonos to wyspa celebrytów, miejsce które tętni życiem, latem wszystkie hotele są zarezerwowane z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem – i dlatego pewnie nigdy nie zdecydowałabym się na wyjazd tam w sezonie letnim. Co prawda nawet w październiku Mykonos jest nadal chętnie odwiedzane przez turystów, ale na pewno jest dużo przestrzenniej i przyjemniej niż w środku sezonu. 

W październiku Mykonos jest równie piękne, turkusowa woda zachwyca równie mocno a termometry wciąż pokazują 22+ stopnie – dlatego uważam, że jest to destynacja idealna na wakacje poza sezonem.

Mykonos kompletnie nas w sobie rozkochało. Centralny deptak (Chora), Biała architektura, wąskie, kamieniste uliczki, mnóstwo knajp z pysznym, greckim jedzeniem i fantastyczni ludzie. 

Zobacz także mój przewodnik po Mykonos.

Nocleg

Zatrzymaliśmy się w niedawno powstałej willi MyAktis a nasz pobyt od początku do końca był cudownym doświadczeniem. Czuliśmy się tam po prostu dopieszczeni do granic możliwości, tym bardziej że właścicielka dała nam upgrade do najlepszej willi w obiekcie (i tu znów podkreślę wspaniałość podróżowania poza sezonem, kiedy gości jest mniej).

Od pięknych wnętrz w stylu boho po basen z widokiem na morze, najpiękniejsze zachody/wschody słońca, genialną kuchnię i fantastyczny personel oraz idealną lokalizację, MyAktis na długo pozostanie na topie mojej listy najlepszych hoteli na świecie. 

Mykonos to miejsce dość ekstrawaganckie, szykowne, gdzie ceny potrafią być naprawdę horrendalne. Nie uważam jednak, by było miejscem nieosiągalnym dla podróżujących z ograniczonym budżetem – nie oszukujmy się, w każdym miejscu na świecie da się zjeść tanio, czy wynająć tani nocleg – choć w miejscach takich jak Mykonos polecam jednak zatrzymać się w miejscach podobnych do MyAktis, z resztą większość noclegów w Mykonos wygląda podobnie, nie bez powodu – Mykonos to miejsce typowo wypoczynkowe, poza niewielkim centrum miasta, które w całości zwiedzisz w kilka godzin, plażami i kilkoma barami nie ma tu zbyt wielu atrakcji – ale to w Mykonos pokochałam najbardziej – przestrzeń.

Odsyłam Was do mojego szczegółowego przewodnika po Mykonos tutaj.

1 Comment

Leave a Reply