Menu

Hotele w Londynie

Updated 17 stycznia, 2024

Jeśli jesteś osobą dla której hotel to tylko miejsce do spania; ”ee tam, ważne żeby łóżko było” – ten wpis nie jest dla Ciebie.

Ja doceniam piękno i komfort, dlatego zawsze bardzo pieczołowicie wybieram noclegi w podróży. Kieruję się ideą, że hotel to niezwykle istotna część całego pobytu i moich późniejszych odczuć i wspomnień związanych z danym miejscem. Lubię ładne wnętrza, wygodne łóżka, piękny widok z okna, dobrą kuchnię. Dlatego przygotowałam dla Was moją subiektywną listę najlepszych hoteli w stolicy Wielkiej Brytanii – a trochę już ich odwiedziłam 😉

Richmond Hill Hotel

Pet friendly

To hotel położony na obrzeżach Londynu w Richmond, Surrey. Nie wybrałabym go więc, gdybym przyleciała do Londynu zwiedzać kultowe atrakcje w centrum miasta – ALE Richmond to dzielnica, którą zdecydowanie warto odwiedzić. Znajdziecie tu między innymi Richmond Park, który jest domem dla ponad 600 jeleni – prawdopodobieństwo, że podczas spaceru traficie na spacerujące wokół jelonki jest więc bardzo wysokie – jest to widok niezwykle poruszający, a sam park jest ogromny i majestatyczny.

Oprócz Richmond Park, miejsca które warto odwiedzić w Richmond to m.in: Kew Gardens & Palace, Ham House and Garden, Richmond Theatre czy Strawberry Hill House & Garden.

Richmond Hill Hotel mieści się zaledwie 5 min. spacerem od Parku Richmond. To kompleks o ”typowo brytyjskich”, eleganckich i przytulnych wnętrzach. Wyróżnia się genialną kuchnią, prywatnością i przestrzenią.
My wybraliśmy pokój ”Georgian Junior Suite” z uwagi na wolnostojącą wannę z widokiem na miasto – i to był świetny wybór!

The Kensington Hotel

Pet friendly

Podobnie jak w przypadku Richmond Hill, tu również urzekły mnie między innymi wolnostojąca wanna z widokiem, ciepłe wnętrza i świetna kuchnia. The Kensington Hotel – jak sama nazwa wskazuje – mieści się w sercu kultowej, pięknej dzielnicy Kensington. W przeciwieństwie do Richmond Hill, wokół tego hotelu znajdziecie te bardziej sztampowe miejsca jak: Notting Hill, Kensington Gardens, Hyde Park, Buckingham Palace i całą masę fantastycznych kawiarni/restauracji – z pewnością nie będziecie się tu nudzić – choć przyznam, że klimat w hotelu Kensington sprawia, że nie chce się z niego wychodzić 😉

Barnett Hill – part of the Alexander Hotel Collection

Pet friendly

To najdalej oddalony od Londynu hotel na tej liście, ale nie może go tu zabraknąć. Myślę, że nie zdziwię Was jeśli powiem, że wizualnie nie różni się od wyżej wymienionych hoteli – jest nawet wanna z widokiem! 🙂 Cóż poradzę, że mam do nich taką słabość?

Barnett Hill Hotel jest oddalony o nieco ponad godzinę od centrum Londynu, więc to pozycja raczej dla osób mieszkających w UK; szukających idealnego miejsca na ucieczkę od miasta i weekendowy mini break w zaciszu.
To piękne miejsce oferuje między innymi urocze pokoje i apartamenty, smaczne, wykwintne dania, zabiegi w SPA i długie spacery po Surrey Hills czy Painshill Park.

The Collective Canary Wharf

To zupełnie odmienna od powyższych pozycja, ponieważ The Collective znajduje się w *moim zdaniem* jednej z najfajniejszych, choć tak często pomijanych okolic Londynu. Canary Wharf to dzielnica biznesowa; wysokie budynki, korpo-ludki pędzący na spotkania, ludzie wpatrzeni w ekrany Macbooków przy stolikach w kawiarniach – i bez wątpienia nie jest to klimat odpowiadający każdemu, czasem rzeczywiście można odnieść wrażenie że to miejsce jest opuszczone – ale tak jest tylko za dnia. Późnym wieczorem/nocą to miejsce miliona świateł. Bardzo polecam wybrać się na spacer w okolicę Harbour Quay Gardens (kiedy już zajdzie słonce) – istne New York vibes.

The Collective to apartamenty, które można wynająć zarówno długoterminowo jak i na jedną noc. Opinie w google nie są najlepsze, ale pochodzą w 90% od osób, które wynajmują apartament długoterminowo – ja byłam tam dwa razy na jedną noc. Przyznam, że nie jest to miejsce w 100% idealne, bo np. za pierwszym razem, kiedy wynajęłam One Bed Flat 30sqm – podobało mi się wszystko, poza hałasem za oknem (niedaleko znajduje się stacja kolejowa (całodobowa) a mi przy zasypianiu przeszkadza najmniejszy szelest). Natomiast za drugim razem (Classic Studio 16sqm) nie odpowiadała mi wielkość pokoju – zdecydowanie za ciasny, brakowało miejsca na swobodne poruszanie, mikroskopijny prysznic i co najgorsze basen był nieczynny – a to właśnie ze względu na basen chciałam tam zostać ponownie. Basen znajduje się na samej górze i wstęp jest bezpłatny, a dodatkowo pomieszczenie jest przeszklone – pływanie z widokiem na wieżowce to zdecydowanie jeden z głównych plusów tego miejsca!

Czy dam uciąć sobie rękę, że jeśli wybierzecie się tam z mojego polecenia to będziecie zachwyceni? Nie, bo jak widać sama będąc tam dwukrotnie (w odstępie roku) miałam dwa zupełnie różne odczucia, ale czy zaryzykowałabym po raz trzeci? Tak! Tylko zdecydowanie wybrałabym ponownie największy apartament (30sqm).

No Comments

    Leave a Reply